Wzniosłość cz. 1

Wzniosłym nazywamy zjawisko, posiadające w sobie miarę, której my jednak odszukać nie umiemy. Nasza miara tu nie wystarcza, jest za małą, prawidłowość widoczna, ale jak ją zmierzyć!

„Gdybyś wziął skrzydła jutrzenki i poleciał ku morza krańcom”, albo: „niebiosa są jego stolicą, a ziemia nóg jego podnóżkiem”, śpiewa psalmista i w tym to niepodobieństwie pojęcia* i objęcia tak olbrzymiej harmonii, leży istota wzniosłości.

Pozbawiona miary przechodzi w straszliwość; stąd widać, jak łatwo można obie w pojęciu i sądzie pomieszać. Zważmy np. nieskończoność, wieczność; są one straszliwymi, jak długo nie wieję w nie harmonii wiarą w bóstwo i porządek świata, czego nie mogę dostrzec ani pojąć, zaledwie przeczuć. Wtedy mamy uczucie wzniosłości.

Bóstwo, przeznaczenie itp. są pojęciami wzniosłymi lub straszliwymi, według tego, czy przypisuję im bezwzględną samowolę, albo harmonię i wiarę.

Jehowa był straszliwym w swej samowoli i bezmiarze, nie okiełznanym w swej zapalczywości, nielitościwym w zemście. Judejczyk nie zna jego miary ani celów; drży przed swym Panem, który może rozszaleć się w gniewie, podczas kiedy w dobroci zakrawa na marnotrawcę.

Comments

  1. Reklama:

    To Cię zainteresuje:

    kardiologia Warszawa
    kartony klapowe
    katalogi i foldery poznań
    kebab mokotów
    klapy przeciwpożarowe
    klatki bezpieczeństwa
    kły tokarskie
    kolce przeciw gołębiom
    kolektory danych
    kolonoskop