Wzniosłość cz. 4

Mierząc wzniosłość nie chodzi o to, abyśmy ją ująć zdołali w matematyczną formułę, lecz aby jej miara była jeszcze dla nas pojęciem jasnym, zrozumiałem. Mila drogi, jeżeli ją porównam z odległością słońca, niema nic wspólnego z wzniosłością. Góra jednak na milę wysoka, staje się wzniosłą, skoro przypomina mi własną, nikłą miarę. Gdy tworzy stok pochyły, nie budzi we mnie uczucia wzniosłości, gdyż nie rodzi owego porównania, ani nie widzę zbytnich przeszkód w zdążeniu na szczyt jej. Gdy jednak wznosi się bystro, prostopadle, chropowato, powstaje we mnie obok świadomości własnej nikłej miary, uczucie wzniosłości, zawsze tylko wtedy, jeżeli w zjawisku tkwi zarazem piękno. Chaos nigdy wzniosłym być nie może. W ten tylko sposób należy szukać owej miary. Inaczej wzniosłość zaprowadziłaby nas tylko do filozoficznej pewności naszego „ja”, wszelka estetyka z bogactwem jej zjawisk ustałaby wtedy. Jak długo mogę zjawisko zmierzyć dokładną, podręczną miarą, tak długo niema wzniosłości.

Czasami zachodzą pewne zewnętrzne stosunki, które ani odbierają pewność miary i wywołują uczucie wzniosłości tam, gdzie jej właściwie niema. Takimi czynnikami są zmierzch i ciemność.

Wzniosłość objawia się w tak różnorodny sposób, że dla określenia jej istoty nie możemy dobrać wyrazów ściślejszych. Pojawia się ona w naturze, pojawia w życiu duchowym i wszędzie tam, gdzie zjawisko róść może w niezmierzoną wielkość.

Comments

  1. Reklama:

    To Cię zainteresuje:

    kuchnie na wymiar wabrzych
    Kuchnie Tczew
    kurier kwiatowy poznań
    kurs angielskiego łódź
    kurs coachingu
    kurs na HDS
    Kurs operatora wózka widłowego
    kurs samoobrony poznań
    kursy elektryczne
    Kursy gazowe